Czerwony pokój, migocząca świeca i soczysta kobieta w czarnej masce, z kocimi uszkami. Jej nogi są rozłożone i czekają na ukaranie. Czyż nie o tym marzy każdy brutalny macho, czyż nie takie widowisko wyobraża sobie jego mózg? Majtki zwisające z jej ust tylko podkreślają jej upokorzenie. Wepchnięto ją do końca, dyszy, ale kto będzie jej współczuł? Jej hulajnoga kołysze się z boku na bok, a naprężony kutas mocno uderza w jej mokrą dziurkę. A z suką nie ma innej drogi - musi potulnie wykonywać wszystkie polecenia pana!
Drogowiec szybko zorientował się, że ta laska jest prawdziwym łasuchem na pieniądze. Kilka komplementów na temat jej naturalnych cycków i szeleszczące banknoty czyniły cuda. Udało jej się nawet targować z nim, gdy podskakiwała na jego fiucie. Sama była podniecona tym, że robi interesy i sprzedaje swoją cipkę. Po spuszczeniu się na cycki i wylizaniu główki pamiętała nawet, żeby przypomnieć mu o pieniądzach. )))
Widok dziewczyny już podniecił jej szefa, ale to nie wystarczyło i poprosił go, aby się rozebrał. Czyszczenie nie trwało długo, aż w końcu przerwał swoją cierpliwość i wsadził swojego kutasa w jej usta. Potem do jej pochwy również od tyłu.